Obrazek nagłówka - Paulina i Artur

Archiwum kategorii

3 Artykuły

Dzienniki gruzińskie. Część druga (ostatnia).

Dzienniki gruzińskie. Część druga (ostatnia).
Nocleg przy placu zabaw.

29 września

Znów autostop do Tbilisi, tym razem z panem wiozącym za tylnym siedzeniem mięso. W Gruzji (jak zresztą w wielu innych krajach) fakt, że powinno się je przechowywać w lodówce nie jest oczywisty, więc ledwo udaje nam się pohamować zwrot śniadania. Wysiadamy na dworcu Didube i marszrutką dojeżdżamy do Mtskhety. Zwiedzamy miasteczko i wszystkie znajdujące się w nim kościoły, a następnie błądzimy trochę wśród chaszczy w poszukiwaniu mostu, który ma nas doprowadzić do głównej drogi. Łapiemy TIR-a prowadzonego przez Datu, który bardzo by chciał nas zaprosić na szaszłyk, ale niestety do końca dnia pracuje. Często w tym kraju pada pytanie: ‚Szaszłyk chcesz?’.

Dzienniki gruzińskie. Część pierwsza.

Dzienniki gruzińskie. Część pierwsza.
Zwiedzanie Batumi.

21 września 2012

Wieczór. Przekraczamy granicę turecko-gruzińską w miejsowości Sarpi. Podchodzi do nas pan w stanie wskazującym i pyta o pochodzenie. ‚Polacy? Prezident, prezident!’ Lech Kaczyński jest dla wielu Gruzinów swego rodzaju bohaterem narodowym, o czym jeszcze nie raz będziemy mieć okazję się przekonać. Mają też oni dość jednoznaczną opinię na temat katastrofy w Smoleńsku. Tyle o polityce, bo to nas zawsze podczas podróży najmniej interesuje. Dojeżdżamy do Batumi samochodem prowadzonym przez Azera imieniem Afgan. :) Miasto tonie w kolorowych neonach. Nawet wieża na lotnisku wygląda jak świąteczna choinka. Rozbijamy namiot przy głównej promenadzie.

Jazda po gruzińsku

Jazda po gruzińsku
Rondo, a na nim krowy. Bez stresu.

Geograficznie znajduje się w Azji, politycznie w Europie. Dużo ludzi mówi tu po rosyjsku. Mentalnie jest to średnia tego wszystkiego. Natomiast sposób jazdy zdecydowanie wskazuje na Azję.

Przede wszystkim nie idzie się nudzić jadąc samochodem. Kierowcy uważnie obserwują i słuchają odgłosów drogi nakazujących im reagować natychmiastowo. Będąc w nieustannym ruchu muszą cały czas myśleć, kombinować jak ominąć korek czy jak kogoś wyprzedzić.