Obrazek nagłówka - Paulina i Artur

Archiwum kategorii

4 Artykuły

Izrael i Palestyna praktycznie

Izrael i Palestyna praktycznie

Szukasz informacji na temat Czerwonego Kanionu, nie wiesz czy autostop działa w Izraelu, nie masz pojęcia gdzie tanio zjeść w Jerozolimie? Właśnie w tym wpisie skompletowaliśmy informacje praktyczne, które przydały się nam podczas naszej podróży do Ziemi Świętej. W dużej mierze prezentujemy punkt widzenia budżetowego turysty podróżującego autostopem, ale ufamy, iż każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Korzystajcie!

Jerycho – welcome

Jerycho – welcome

Dzień 14. Jerycho

Sytuacja się powtarza, Paulina mnie budzi, gdyż wszyscy wstali. Na śniadanie jemy zitu zatar, czyli posiłek składający się z pity, oleju z oliwek i mieszanki ziół. Po prostu urywa się kawałek pity, macza w oliwie, a potem w ziołach. Proste i pyszne. W nocy padał deszcz ze śniegiem, co zdarza się raz do roku, więc decydujemy się zjechać z gór. Żegnamy się z rodzinką, a Mohammad zawozi nas na dworzec autobusowy. Trochę pada i jest gęsta mgła, więc poczas jazdy samochodem wydaje mi się, że jeszcze śpię.

Deszczowy dzień w Palestynie

Deszczowy dzień w Palestynie

Dzień 13. Baitunya, Ramallah, Jerycho

Paulina mnie budzi, gdyż wszyscy już wstali. Zmieniam pidżamę na ciuchy wyjściowe i dopiero wtedy pojawiają się kobiety. Jemy śniadanie i pijemy herbatę po czym naradzamy się co tu robić. Mohammad chciał nas zabrać do beduińskiej wioski na pustyni, ale jako że całą noc padało to drogi są nieprzejezdne. Jedziemy do Ramallah na zakupy, potem spędzamy czas z rodziną i bawimy się z dzieciakami.

Witaj w Palestynie

Witaj w Palestynie

Dzień 12. Ramallah, Jerycho, Baitunya

Czujemy się trochę połamani, gdyż spaliśmy we dwójkę na łóżku jednoosobowym. Uczucie szybko mija po porannej kawie i śniadaniu. Gdy chcemy wychodzić zaczyna konkretnie lać, więc zostajemy jeszcze i rozmawiamy z Nirem. Kiedy zaczyna się przejaśniać, decydujemy się wyjść, a nasz gospodarz nam towarzyszy. Z racji szabatu na ulicach pustki. Sytuacja zmienia się dopiero przy arabskiej stronie Starego Miasta. Żegnamy się z Nirem, który widać, że obawia się iść dalej.