Obrazek nagłówka - Paulina i Artur

Wszystko w temacie

4 Artykuły

Leniwy dzień w Inari

Leniwy dzień w Inari

Na dzisiaj zaplanowaliśmy sobie rekreacyjny dzień w Inari i Ivalo. Jak wielokrotnie mieliśmy okazję się przekonać: jeśli chodzi o Finlandię, to publiczny transport i turystyka zwykle nie idą w parze. Dlatego właśnie rano tworzę piękną tabliczkę z nazwą miejscowości i stajemy na przystanku z intencją łapania przejeżdżających samochodów.

Park Narodowy Repovesi – dzień drugi (ostatni)

Park Narodowy Repovesi – dzień drugi (ostatni)

Wczoraj zasnęliśmy dość wcześnie, więc również wcześnie się budzimy. Rozpinamy suwak od namiotu i ukazuje nam się jezioro wraz z pomostem. W nocy trochę padało, poranek nieznacznie bije chłodem, a niebo spowijają szare chmury. Szczęśliwie się wypogadza, więc suszymy naszą pałatkę, jedząc śniadanie i popijając kawą. Jeszcze trochę napawamy się naturą korzystając z tego, iż mamy czas. Napełniamy butelkę żelazną wodą, chwytamy nasze śmieci z drzewa i wyruszamy w dalszą wędrówkę. W całym parku nie ma koszów na śmieci, więc odpadki trzeba taszczyć ze sobą. Zasada obowiązująca we wszystkich parkach narodowych w Finlandii jest bardzo prosta – weź wszystko, co przyniosłeś ze sobą i nie zostaw śladu po swojej wizycie. To i duża świadomość ekologiczna wśród ludzi sprawiają, że w wielu miejscach natura pozostaje nieskażona.

Park Narodowy Repovesi

Park Narodowy Repovesi

Od początku przyjazdu do Finlandii nastawialiśmy się na zwiedzenie jednego z tutejszych parków narodowych. Chcieliśmy wędrować, spać w namiocie, zbierać jagody oraz chłonąć naturę wszystkimi zmysłami. No i zobaczyć dlaczego Finowie lubują się w tym rodzaju aktywności. Wybór pada na Park Narodowy Repovesi, znajdujący się jakieś 200 kilometrów od Helsinek. Najpierw dojeżdżamy do Kouvoli popularnym Onnibusem czyli Szczęśliwym Busem, a przez nas nazwanym Fińskim Busem. Zbieżność nazw z Polskim Busem nie jest przypadkowa. Wysiadamy, na zegarku już prawie północ, a my kierujemy się na południe poszukać jakiegoś miejsca na namiot. Rozbijamy się w ni to lasku, ni to krzakach pomiędzy główną drogą a placem marketu budowlanego. Everyman’s law bardzo ułatwia życie w takich sytuacjach. Nazajutrz, po dość ciepłej nocy i śniadaniu zjedzonym w biegu, łapiemy autobus pod bramy parku.

Wszystkie drogi prowadzą do lasu…

Wszystkie drogi prowadzą do lasu…

Finlandia. Większość Polaków słysząc to słowo odruchowo sięga po kieliszek, ale nie o alkoholu będzie tutaj mowa. Po kieliszek sięgnąć można, bardzo proszę, może dzięki temu łatwiej będzie przebrnąć przez mający za chwilę nastąpić słowotok. Artur już napisał co nieco na temat kraju, na którego ziemię rzuciło nas życie, teraz czas na to, żebym ja dodała swoje trzy słowa.

Każdy kraj na świecie ma coś do zaoferowania przyjezdnym, jeden mniej, drugi więcej. W przypadku Finlandii na pierwszy rzut oka trudno powiedzieć czy jest to mniej, czy więcej.