Obrazek nagłówka - Paulina i Artur

Wszystko w temacie

2 Artykuły

Gościnny Mubarak i żółwie jaja

Gościnny Mubarak i żółwie jaja

W omańskim świecie słowo mówione znaczy więcej niż słowo pisane. Wczoraj poznaliśmy Mubaraka, który od pierwszego wejrzenia zaczął nazywać nas swoimi przyjaciółmi. Za swoją misję przyjął pokazanie przyjezdnym prawdziwej i bezinteresownej omańskiej gościnności, niesamowitej kultury i dziewiczej lokalnej przyrody. Dzisiaj zabawimy się trochę w podglądaczy natury i z głosem komentarza Mubaraka (zamiast Krystyny Czubówny) będziemy mieli okazję zobaczyć drugą część cudu narodzin – składanie jaj przez metrową żółwicę.

W stolicy Izraela

W stolicy Izraela

Dzień 2. Tel Aviv

Budzimy się względnie rano po nocy spędzonej na typowych CouchSurfingowych kanapach. Robbie wyszedł wcześniej, gdyż w ramach wolontariatu uczy dzisiaj matematyki. Po śniadaniu wreszcie idziemy na miasto. Ubieramy się dość ciepło, ale słońce przygrzewa i już po chwili zostajemy w krótkim rękawie. Ze zdziwieniem obserwujemy, że niektórzy chodzą w zimowych kurtkach i kozakach. Wszakże jest ze 20 stopni! Kierujemy się w stronę morza co rusz mijając wielkie biurowce spowite w parnej mgiełce.